Cytat: A ten Murzin Nick tez wyglada na homoseksualiste
I jest. Jak się można było dowiedzieć z nocnych rozmów w akademii - ma chłopaka i chcą mieć dziecko.
Mniejsza o to.
Wczorajsza gala - słabiutko, oj słabiutko - ta nasza Fabryka chyba jeszcze nie rozpoczęła produkcji - wszyscy są jeszcze na linni produkcyjnej i czekają na jej uruchomienie.
Dlaczego tak uważam
Za nami trzecie gala i nie widać postępów - śpiewają jak śpiewali - raz lepiej, raz gorzej - czasami wydaje mi się, że im się po prostu nie chce. Są nijacy - wszyscy.
Spodziewałem się, że podczas każdej gali będzie na tyle osób jakieś 6 nieziemskich wykonań - a tu najwyzej jedno, w porywach dwa. W ogóle nie trzymają poziomu - Ci co byli w danym tygodniu najlepsi, są gorsi, albo po prostu przeciętni.
Zaczarowała mnie wczoraj tylko Kasia śpiewająca Kasię. To było przemyślane, wyważone, nieprzesycone, minimalne wystąpienie - śpiewała tak, jakby opowiadała rozwojową historię - spokojny wstęp, wyrazisty środek i fajerwerki na finał. Wyglądała w tej białej sukienczce jak nimfa wodna. Uroczo.
Mateusz choć dzięki Adasiowi stworzył z utworu Krawczyka inny song - o niebo, ba nawet dwa lepszy pod względem aranżacji, to wokalnie wiało nudą - oczywiście poprawnie, klimatycznie, ale zaskoczki nie było. Ograne te wszystkie dźwięki jakie z siebie wydobywał. Drugie miejsce tej gali.
Fajnie Nina, Martyna, Piotruś, nawet Romano.
No i
Piotr Cugowski - Edyta ma rację - facet ma nieprzeciętny wokal, wręcz światowy - na scenie wśród tych fabrykantów było widać przepaść i pod względem talentu i scenicznej charyzmy, osobowości. Show Must Go On - zabójczy - drugi utwór też fajny.