Strona 1 z 1 • Znaleziono 12 postów • 1
Cultus Sanguine

 

Zobacz cały wątek

kasety-
Nirvana - wszystkie wydane kasety wlacznie z Bleach
Offspring- , Ixnay on the Hombre, Offspring, Americana, najnowsza
Sum41 - All killer no filler
Metallica- St.anger
Iron Maiden- Virtual
Ratos de Porao - rdp
Dezerter - Deuter, Ile procent duszy, Kolaboracja II
Red hot chilli peppers - blood sugar sex magic
Pearl Jam - wszystkie
plyty-
D.O.A- Festival of atheists
Cultus Sanguine - Shadow's Blood
Deranged -plyta High on Blood
Cult of Luna - Cult of Luna
Disturbed- Believe
Sex pistols - Nevermind .......
Choking Victim - CV
niepublikowane demo zespolu Okrzyk smierci(krio de morto )
kasety po 10 zl, plyty po 20 zl, powaznie zainteresowanych proszę na priv, wszelkie pytania - tutaj
Data: Pon Sty 09, 2006 1:48 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 548

Zobacz cały wątek

Zgadza sie, super płyta- do niedawana miałem Shadows Blood jedynie na MC, co spowodowało nie słuchanie jej przez dłuższy czas, ale rok temu "wygrzebałem" w media markt orginał za 22zł:). Absolutnie zgadzam sie z recenzja- mimo upływu lat ta muzyka nic nie straciła ze swojego niesamowitego klimatu...btw a co sadzisz o kolejnym albumie "The Sum of All Fears"? Ja czekałem na niego z niecierpliwościa, ale zawiódł mnie srodze- zupełnie nie to co chciałem usłyszec i zero wrzasku!! Same lamenty..;)
Spotkałem sie jeszcze z jednym okresleniem muzyki Cultus Sanguine- "trumienny black metal";)
Data: 24-05-2005, 12:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 2954

Zobacz cały wątek

Zależy o jakie gitary Ci chodzi...dobry jest kawałek "Forlorn in silence" zespołu Lord Belial (płyta "Enter the moonlight gate"), dobry jest kawałek "Pampa funebris 1600" zespołu Marduk ("La gradne danse macabre"), dobra jest muzyka zespołu Cultus sanguine (niektóre kawałki), do tego jeszcze zespół Fluerity płyta "Min Tid Skal Komme", ale strasznie ciężko to znaleźć, oraz Arcturus płyta "The sham mirrors" (ale chyba nie o takie gitary Ci chodzi, choć muzyka świetna) oraz "Sideshow symphonies" (niektóre utwory z płyty). Chyba najbardziej podpasują Ci 1 kawałek oraz Fluerity, nalbardziej spokojne są. Nie wiem skąd jesteś, bo Fluerity mam na starej, zjechanej taśmie tylko i mógłbym pożyczyć.
A Sui generis umbra to chyba o "Comę" Wam chodzi, bo nie wyobrażam sobie sesji przy "Amoku"np, totalne przeciwieństwa mucyczne, zresztą starczy coma od tyłu przeczytać...

Edita mi nie pokazuje...może to ktoś scalić?

Fenomenalny jest jeszcze kawałek "AD ASTRA" Arcturusa, i łatwo znaleźć.
A schizowa piosenka to jest "Pan TIK-TAK"(pamięta to ktoś? nostalgia...) dla Malkava z bombą zegarową
I jeszcze "Techno, jazda, jazda" (tak, to sie tak nazywa...)...chore i mroczne...o młodzieży błądzącej w poszukiwaniu własnego jestestwa...polecam poszukać, ubaw niesamowity

//ano, moze. /Sariel//
Data: Środa Sro Gru 07, 2005 6:12 pm
 
Wątek: Zobacz temat

Zobacz cały wątek

1. Type o negative
2. The gathering
3. Tiamat
4. Cradle of filth
5. Moonspell
6. The doors
7. Danzig
8. Opeth
9. Cultus sanguine
10. Alice Cooper !!!
Data: Pią Sty 05, 2007 1:55 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 329
Wyświetleń 69437

Zobacz cały wątek

oryginalow bardzo malo, plyt moze z 20 w wiekszosci neofolk czy doom metal bo tanie. kaset ok 120, wszystkie anathemy,mydb,opethy itp..plus wszystko z przecen w empikach typu cultus sanguine mp3 nie chce mi sie liczyc....jestem uzalezniony od muzyki wiec jest ich sporo, pewnie bedzie kilka tysiecy albumow..aczkolwiek tak jak Turbo, jak upre sie na jakas plyte to ja w koncu kupie...wlasnie dostałem z rumunii oryginał Indian Fall i jestem caly w skowronkach
Data: Pon Wrz 12, 2005 11:57 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń 482

Zobacz cały wątek

Czy znacie takie włoskie coś, co nazywa się Monumentum? Mam nadzieję, że tak, gdyż moim zdaniem każdy fan klimatycznej muzyki powinien być zapoznany z choćby takim niesamowitym dziełem jak In Absentia Christi. Ale przedmiotem dzisiejszych moich rozważań będzie inna włoska formacja – Cultus Sanguine, w której panowie z wymienionego wyżej bandu mocno maczali swoje bezbożne paluchy.

Shadows Blood to debiut Włochów, który ujrzał światło nocy w 1997 roku, ale nie stracił do tej pory na swojej wartości i wierzę głęboko, że nie straci nigdy. Opisując pobieżnie jest to taki trochę gothic metal, z elementami black i dark metalu, a gdzieniegdzie innych gatunków muzyki; czyli jak sami widzicie muzyka Cultus Sanguine jest tak nietuzinkowa, że pobieżnie opisać się jej nie da. Mnie osobiście najbardziej pasuje określenie „horror metal” – najbardziej chyba oddaje klimat muzyki zawartej na tym krążku. Już wystarczy popatrzeć na okładkę płyty aby stwierdzić, że panowie (i pani) normalni nie są: Cała wkładka ozdobiona jest zdjęciami z końca XIX wieku przedstawiającymi ludzi zmarłych, ułożonych w trumnach lub siedzących na fotelach czy kanapach. Nie są to jakieś rozwalone, gnijące zwłoki, ale po prostu zwykli zmarli ludzie. Z ich twarzy bije spokój śmierci, jej powaga i dostojeństwo. I to jest właśnie przerażające najbardziej, a w połączeniu z muzyką daje piorunującą mieszankę! W tej muzie jest wiele niepokojących, przyprawiających o zimne dreszcze dźwięków. Jest sporo klawiszy o banalnym brzmieniu, a jednak niespotykanym na innych produkcjach. Jest też sporo gitarowego grania, takiego klasycznego, takiego wyjętego z innej epoki. Czasami mam wrażenie, że słucham takiej nowoorleańskiej kapeli jazzowej, choć nie chodzi mi o zapożyczenia muzyczne, a raczej o klimat tamtych miejsc, cmentarzy, magii, co świetnie można wyczuć oglądając na przykład „Wywiad z Wampirem”. Albo pamiętacie taki film „Oni”? – Ta muzyka właśnie bardzo nadaje się na soundtrack do filmów tego typu. Niby nic, a jednak słucha się tego z nerwami napiętymi jak postronki. Zwłaszcza, gdy pan Joe Ferghieph zacznie zawodzić swoim czystym głosem, który brzmi jak płacz na pogrzebie – wtedy co słabszym psychicznie mogą nerwy puścić, jeśli jeszcze do tego oglądają okładkę i czytają teksty.

Spróbuję podsumować Cultus Sanguine tak jakbym to robił te 8 lat temu, kiedy usłyszałem tę płytę po raz pierwszy. Jest to produkcja poruszająca temat ponadczasowy, budzący odwieczną grozę i zawsze tajemniczy. Stąd też moje przeświadczenie, iż ten materiał nie zestarzeje się nigdy. Do tego jeszcze całkiem przyzwoita produkcja, miejscami nietuzinkowe zagrywki, niepokojące dźwięki i naprawdę niebanalny wokal: raz zawodzący, za chwilę przechodzący w niemal blackowy skrzek. Muzyka natomiast jest dziwna. Nie bez kozery przyzwałem na początku Monumentum, gdyż Cultus Sanguine jest miejscami w klimacie zbliżone do tej kultowej grupy. Nie są ich kalką, o nie! Są jednak w jakiś specyficzny sposób połączeni. Stąd też muzyka Cultus Sanguine nabiera takiego specyficznego charakteru, jaki może mieć pogrzeb o północy, widok konduktu lub też szloch pogrzebowych płaczek. Mam nadzieję, że się spodoba…

Ocena 8/10
Data: 10-03-2005, 16:13
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 2954