Strona 3 z 3 • Znaleziono 175 postów • 1, 2, 3

Zobacz cały wątek

dzisiaj na onecie:

Chuck Norris jak ptasia grypa
Za sprawą "faktów z życia Chucka Norrisa" znany z serialu "Strażnik Teksasu" aktor stał się jedną z największych gwiazd sieci w Polsce i na świecie.
Nie ma rzeczy, której Chuck Norris nie potrafiłby zrobić. Wie, kiedy w Polsce zostaną zbudowane autostrady. Nie ma problemów z Błękitną Linią TP SA. W Telewizji Trwam regularnie trafia na filmy pornograficzne. Jego nazwisko pada w sieci częściej niż Edyty Górniak, czy nowej gwiazdy małego ekranu - Katarzyny Cichopek. Z łatwością wyprzedza polityków - Jana Rokitę i Zbigniewa Ziobro.
Fenomen Chucka Norrisa, który sam aktor skomentował na swojej oficjalnej stronie słowami: "Widziałem niektóre z tych 'faktów'. Niektóre są śmieszne, inne - przeciwnie. (...) Nie jestem pewien, co z tym zrobić. To dość zaskakujące. (...) Nie obrażam się, ani nie traktuję tego wszystkiego zbyt poważnie. Kto wie, być może te krótkie zdanka zachęcą ludzi do sprawdzenia faktów w mojej autobiografii - 'Against All Odds?'. Może niektórzy sięgną po moje powieści osadzone na Dzikim Zachodzie".
Dziennikarz "Gazety Wyborczej", Konrad Godlewski, pisze o 'chuckomanii' w kontekście innych nietypowych i zaskakujących dla twórców zastosowań nowych mediów. Fonograf miał pierwotnie służyć do nagrywania rozmów telefonicznych, a nie muzyki. Radio miało służyć jako bezprzewodowy telegraf, a nie masowe medium elektroniczne. To samo zjawisko występuje w Internecie. Tak ma się rzecz ze wszelkiego rodzaju łańcuszkowymi listami i żartami w formie cyfrowych nagrań - filmików, plików mp3. Kopiowane, trafiają na kolejne prywatne witryny, blogi, przekazywane są mailami. Rozprzestrzeniają się niczym "wirus".
Zjawisko to nie jest obce także bardziej tradycyjnym mediom. Tak samo postępują dziennikarze, którzy kopiują swoje informacje, czasem je pogłębiając i komentując. Najbardziej widoczne 'wirusy medialne', gdyż taką nazwą naukowcy nadali zjawisku, odwołują się do największych lęków - katastrof, AIDS, ptasiej grypy. Głośno jest także o tych, które nawiązują do sfery seksualnej lub - przeciwnie religijnej (jak uczynił to np. miesięcznik "Machina", umieszczając na okładce kolaż zdjęć Madonny i jasnogórskiego obrazu). Część gwiazd próbuje je fabrykować za pomocą sztabu specjalistów od PR. Chwyt taki czasem się sprawdza, utrzymuje szum wokół danej osoby, nic nie kosztuje, ale kiedy indziej ma efekt przeciwny do zamierzonego, gdyż społeczeństwo i media powoli uodparniają się na takie próby.

"Fakty z życia Chucka Norrisa" to "wirus", który narodził się jednak w sposób naturalny wiosną 2005 roku za sprawą roli... Vina Diesla w komedii sensacyjnej "Pacyfikator". Widzowie zaczęli wykpiwać pretensjonalny występ gwiazdora na forach internetowych. Ktoś podrzucił pierwszy absurdalny "fakt z jego życia". Pomysł się spodobał. Wkrótce powstał specjalny generator, który zbierał takie "informacje" i losowo je wyświetlał. Witryną zainteresowała się amerykańska prasa. W końcu, latem 2005 roku założyciele 4q.cc zaproponowali kolejną gwiazdę - Chucka Norrisa.
Nowy generator zdobył jeszcze większą popularność od poprzednika. W styczniu internauta posługujący się nickiem Killer Onion przetłumaczył dziesięć najlepszych faktów na język polski i umieścił na forum portalu Joemonster.org. I w ten sposób "wirus" Chucka Norrisa zaraził Polaków. W lutym przeniósł się z sieci na papier. Wydawnictwo In Rock zebrało dowcipy w książce "Chuck Norris. Z półobrotu".

--------------------------------------------------------

niezły pasztet z tego całego zamieszania z Chuckiem - ale porównanie jego 'popularności' do wirusa ptasiej grypy to już lekka przesada...

POZDRO
Data: Czw Lut 23, 2006 3:23 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 176
Wyświetleń 57674

 

Zobacz cały wątek

Od dziś w kioskach nowy PCWK - 7/2007

Temat numeru:

WYBIERAMY
- odtwarzacze MP3
Ponad 40 odtwarzaczy z różnych grup cenowych: tanie, stylowe, z pamięcią flash i twardym
- dyskiem. Profesjonalny test jakości dźwięku!
- najtańsze lustrzanki
W najnowszym teście zmieniliśmy procedurę testową i wprowadziliśmy zaawansowaną,
całkowicie obiektywną ocenę ostrości.
- mapy i zestawy GPS
Prezentujemy aktualny przewodnik po najnowszych urządzeniach GPS.

Zawartość DVD:

- Microsoft Windows Server 2008 Beta 3
Najnowszy serwerowy system operacyjny firmy Microsoft, znany dotychczas jedynie pod nazwą kodową Windows Server CodeName Longhorn, w wersji Beta 3 działającej do kwietnia 2008 roku. Microsoft Windows Server 2008 to system operacyjny następnej generacji, oparty na najważniejszych komponentach systemu operacyjnego Windows Vista oraz systemu serwerowego Windows Server 2003 wraz z jego rozszerzeniami SP1 i R2.

- Vision Backup 8
Jeśli zależy ci na bezpieczeństwie swoich danych, zawsze miej pod ręką skuteczny program do sporządzania ich kopii zapasowej. Tym razem proponujemy pełną wersję doskonałego Vision Backup. Wykona zapasową kopię najważniejszych zasobów na twardym dysku lub pamięci flash podłączonej do portu USB. Interfejs zaprojektowano w taki sposób, aby maksymalnie uprościć posługiwanie się nim. Do dyspozycji masz wiele przydatnych kreatorów, które pomagają wykonać najtrudniejsze zadania.

- Kodak EasyShare 6.0.1.17
Jeśli do tej pory nie masz pomysłu na swoją kolekcję cyfrowych zdjęć, proponujemy ci dobrze znany użytkownikom aparatów cyfrowych program Kodak EasyShare. Narzędzie to nie tylko pozwala wygodnie zarchiwizować fotografie oraz krótkie filmy zgromadzone w pamięci aparatu cyfrowego, lecz także umożliwia ich drukowanie w różnej formie oraz szybkie zamówienie odbitek w najbliższym punkcie fotograficznym. Kodak Easy Share akceptuje pliki graficzne w formatach BMP, GIF, JPEG, TIFF, KDC (Kodak Digital Camera), PSD, jak również filmy wideo w formatach AVI, MOV i MPEG.

- ConceptDraw V Pro 5.28
ConceptDraw V służy przede wszystkim do tworzenia diagramów: projektowania oprogramowania, szkicowania budowy sieci komputerowych, tworzenia diagramów UML. Z aplikacji skorzystają także handlowcy, tworząc diagramy przepływu, rysunki obrazujące strukturę sprzedaży itd. ConceptDraw V można także użyć do przygotowania innych projektów, nawet do zaplanowania ogrodu czy urządzenia mieszkania.

- McAfee SpamKiller 2006- zatrzymuje niechciane wiadomości (spam) zanim dotrą do programu pocztowego.

- Paragon Drive Copy 8.0 Personal Special Edition
Wcześniej czy później przyjdzie ci do głowy zmienić strukturę partycji na dysku lub dojdziesz do wniosku, że potrzebujesz nowego, o większej pojemności, i wtedy pojawi się problem skopiowania danych. Rozwiąże go Paragon Drive Copy 8.0 Personal Special Edition, służący do kopiowania całych partycji i dysków.

Info
Data: Sro 20 Cze, 2007 06:42
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 263
Wyświetleń 11762
Witam,proszę was o polecenie mi jakiegoś prostego w obsłudze programu do fotomontażu,retuszu itp zdjęć cyfrowych.
Data: 31.08.2008 (N) 23:18
 
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 1386
Napewno ma szerszy kąt (28mm) od Canona, czyli możesz objąć większy obszar obiektywem. Ja robię często zdjęcia w trybie "szeroki ekran". Zdjęcia wtedy są wyświetlane na całym ekranie laptopa. Ma to też taką zaletę, że podczas "wywoływania" zdjęć obcinane są brzegi zdjęcia (czyli w tych miejscach gdzie obiektyw może sobie nie poradzić) - zaleta/wada.
Ten "Panas" wygląda całkiem przyzwoicie. Ciekawe czy Made in China. Z tego co wiem tańsze modele są z Chin, droższe - z większym zoomem i stabilizacją optyczną są Made in Japan (mój brat miał przygodę z modelem DMC - LS65 - Made in China; wada obiektywu, okazało się, że cała seria w sklepie gdzie był zakupiony miała tą samą wadę; oczywiście sprzedawca na początku się zarzekał, że wada musiała być przyczyną uszkodzenia mechanicznego...ale po obejrzeniu modelu na "półce" zmienił zdanie). Ten Panasonic tak jak Canon mają jedną główną zalete - wymiary. Można je spokojnie schować do kieszeni w kurtce. Dla mnie to duża zaleta.
Canon który posidam też jest Japoński.
Trudno jest doradzić. Mnie przekonała do Canona miła pani ze sklepu fotograficznego w moim mieście.. "Canon ma najlepszy serwis".

W dniu 05.07.2008, o godzinie 20:02 został dopisany post przez Hashi

Z lewej strony Fuji S8000fd, z prawej - Canon A60, 2 MPx:


Zdjęcia z Fuji są okropnie zaszumione (taka widoczna "kasza" na fotce). To dyskwalifikuje taki aparat.


Co do tej wypowiedzi się nie zgodzę. Założe się, że osoba która robiła zdjęcia tym aparatem miała go 1 dzień. Tak się składa, że miałem okazje testować tego Fuji. Nie powiem bo aparat jest trudny w obsłudze, wolny, a programy tematyczne są nie najlepsze ale... aparat ten potrafi zrobic piekne zdjęcia, zwłaszcza o miękkich barwach, pastelowych. Naturalnie oddaje kolory zieleni i liści (idelanie by się sprawdził jesienią). Ma mnóstwo ustawień. Co do tych szumów na tych zdjęciach to mówie, że osoba która robiła zdjęcia pewnie źle ustawiła czułość (przy 64 i ustawieniu czasu na 1/25 nie mam mowy o szumie w pomieszczeniu). Każda cyfrówka (nie lustrzanka) szumi powyżej 400. Mogę zamieścic jak chcesz zdjęcia z tego Fuji (robione w pomieszczeniu) tylko akurat teraz nie mam ich pod ręką (może wieczorem). Ważne żeby aparat miał dobrą stabilizację bo zrobienie ostrego zdjęcia poniżej czasu 1/25 jest już trudne.
Pozdrawiam.

W dniu 05.07.2008, o godzinie 20:14 został dopisany post przez Hashi

im mniejsza matryca tym lepsze fotki.


Co chciałeś przez to powiedzieć bo nie wiem. Chodzi ci o wielkość przetwornika czy o ilość pixeli? Bo w obu przypadkach im większy rozmiar/wieksza ilość tym lepsze zdjęcia.
Im większy punkt światłoczuły, tym więcej informacji może pomieścić i tym lepsza jakość obrazu. Wielkość pikseli przetwornika spada wraz ze zmniejszaniem fizycznej wielkości matrycy i zwiększaniem liczby pikseli. Ta sama wielkość matrycy przy większej liczbie pikseli (np. 10 Mp i 6 Mp) będzie oznaczała mniejsze wymiary tychże. Chcąc wyobrazić sobie skalę różnicy między wielkością pikseli małych matryc cyfrówek a rozmiarami punktów światłoczułych sensorów wykorzystywanych w lustrzankach cyfrowych oraz zrozumieć znaczenie tej rozbieżności, wystarczy spojrzeć na suche dane. Załóżmy, że mamy do dyspozycji dwa przetworniki obrazowe, oba składające się z 6 megapikseli. Pierwszy pochodzi z kompaktowej cyfrówki i ma rozmiar 1/1,8 cala, co oznacza, że matryca mieści się w prostokącie o wymiarach około 7x5 mm. Tymczasem matryce formatu DX stosowane we wszystkich modelach lustrzanek cyfrowych marki Nikon mają wielkość 23,7x15,7 mm. Jak widać - różnica jest kolosalna. Duże matryce są droższe, ale zapewniają znacznie wyższą jakość obrazu. To jedna z podstawowych przewag lustrzanek cyfrowych nad kompaktami cyfrowymi.


Źródło: http://www.fotopolis.pl/drukuj.php?n=5195
Data: 05.07.2008 (So) 19:14
 
Odpowiedzi: 29
Wyświetleń 447

Zobacz cały wątek

Cytat: Opis produktu

Mały aparat, szeroki kąt i olbrzymia rozdzielczość - oto główne cechy nowego aparatu cyfrowego Panasonic Lumix DMC-FX100. Przetwornik obrazu o przekątnej 1/1.75 cala zapisuje zdjęcia o rozdzielczości 12,2 megapikseli w rozmiarze 4000x3000 pikseli. Praktycznie taki rozmiar nadaje się już nie tylko do publikacji, ale również do tworzenia plakatów. Obecnie na rynku jest tylko kilka kompaktów cyfrowych o takiej rozdzielczości.

Panasonic uszczęśliwił nowym modelem rzesze fotografów używających szerokiego kąta. Wbudowany obiektyw Leica DC Vario-Elmarit posiada 3,6-krotny zoom optyczny o ogniskowej 28-100mm. W sam raz do fotografii krajobrazowej i zdjęć architektury. Jasność optyki również jest na wysokim poziomie, ponieważ na 28mm ma wartość f/2.8. Gorzej jest już na 100mm - f/5.6. Lumix DMC-FX100 został wyposażony w popularny już stabilizator obrazu. Tutaj zastosowano optyczny system MEGA O.I.S (tryb 1/ tryb 2). Dodatkowo, aparat korzysta z trybu wysokiej czułości, czyli w trudnych warunkach oświetleniowych czułość jest zwiększana do 1600-6400 ISO, dzięki czemu czas otwarcia migawki może być skrócony i w wyniku tego zdjęcia będą ostre. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na niesamowicie wysoką czułość, niespotykaną w kompaktach cyfrowych. Podczas pracy w Programie, można wybrać ręcznie wartość czułości: 80, 100, 200, 400, 800, 1250 lub 1600 ISO.

W trybie nagrywania filmów, Panasonic zrobił kolejny krok do przodu. Wprowadził wyższą rozdzielczość, która jest kompatybilna z obrazem wysokiej rozdzielczości HD (Ready). Maksymalna rozdzielczość w formacie 16:9 wynosi 1280 x 720 pikseli, a prędkość zapisu 15 kl/sek. Do wyboru jest jeszcze np. standardowy format 4:3 - 640 x 480 pikseli z prędkością 30 kl/sek. Filmy nagrywane są z dźwiękiem do pojemności karty pamięci. A obsługiwanymi kartami są SD, SDHC (do 4 GB) oraz MMC. I jeszcze 27 MB pamięci wbudowanej - na wszelki wypadek.

Wyświetlacz LCD posiada przekątną 2,5 cala i znakomicie prezentuje się na tylnej ściance aparatu. Rozdzielczość ekranu wynosi 207 000 pikseli, wyświetlacz jest typu TFT LCD. Inne cechy wyświetlacza to tryb Power LCD, tryb High Angle oraz pole widzenia ok. 100%.

Lumix DMC-FX100 niestety nie posiada manualnych ustawień ekspozycji. Do wyboru użytkownik otrzymuje automatyczny tryb pracy, Program lub jeden z wielu programów tematycznych: Portret, Sportowy, Soft Skin, Nocny portret, Autoportret, Krajobraz, Nocny krajobraz, Zwierzęta, Światło słoneczne, Seria z dużą prędkością, Jedzenie, Przyjęcie, Przy świecach, Fajerwerki, Gwieździste niebo, Plaża, Lotnicze, Śnieg, Wysoka czułość, Dziecko 1, dziecko 2. Wbudowana lampa błyskowa pracuje automatycznie, z redukcją czerwonych oczu, zawsze włączona/wyłączona lub ze spowolnioną synchronizacją z redukcją czerwonych oczy. Zasięg lampy wynosi 0.6– 5 m (tryb Wide / tryb ISO Auto) lub 0.3– 2.5 m (tryb tele / tryb ISO Auto).

Nowy procesor obrazu Venus Engine III zwiększa prędkość działania aparatu i poprawia jakość zdjęć. Pobiera tez o 20% mniej energii od poprzedniej wersji Engine II. Z tego względu aparatem można wykonać dużo więcej zdjęć (około 320 fotografii). Aparat posiada także polskie menu!

Najważniejsze cechy aparatu:
Matryca 12.2 milionów pikseli.
Stabilizator obrazu Mega O.I.S - nieporuszone zdjęcia w gorszych warunkach oświetleniowych.
Procesor Venus Engine III.
Wyświetlacz LCD o przekątnej 2,5 cala.
Nagrywanie filmów w maksymalnej rozdzielczości 1280 x 720 pikseli z prędkością 15 kl./s. do zapełnienia karty.
Znakomity obiektyw Leica DC Vario-Elmarit o zakresie ogniskowych 28-100 mm (ekwiwalent dla małego obrazka).
Wysoka czułość: do 6400 ISO.
Menu w języku polskim.

Data: 2007-10-21, 10:39
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 583

Zobacz cały wątek

Przepraszam za pisanie jednego postu pod drugim, ale już nie mogłem dalej czekać z musem ciągnięcia za uszy własnego tematu (może zresztą Alienka wstawi w środek jakąś uwagę)
Przypatrzcie się temu zdjęciu:

Fajne nie? Autorem jest Pan Aleksander Gębicki z Ruśćca, któremu niniejszym serdecznie dziękuję za zezwoleństwo skopiowania jego zdjęcia na forum.

Jeżeli myślicie, że zaraz będę wmawiał, że to jakiś odkrywczy i wysublimowany artyzm, kierował Panem Aleksandrem przy wykonywaniu tej fotografii, to się mylicie.

Autor sprzedaje właśnie obiektyw przeznaczony do lustrzanki małoobrazkowej na naszym rodzimym Allegro.
I właśnie tą fotografią chciał pokazać możliwości tworzenia papierowej głębi ostrości za pomocą sprzedawanego obiektywu.
Udało się znakomicie. Zdjęcie intryguje i przyciąga wzrok.

Jak znalazł do robienia takich zdjęć jak nasza dziewczynka karmiąca mewy, nieprawdaż?

To teleobiektyw o ogniskowej 135mm. oraz wielkiej jasności 1:1,8 (co to za zwierzę wyjaśnię jak ktoś będzie chciał zapytać)
Aby wykonać to zdjęcie Pan Aleksander umocował prezentowany obiektyw do swej lustrzanki (najprawdopodobniej cyfrowej), skierował aparat na oddalony o kilka metrów fragment bruku i po całkowitym otwarciu przysłony przycisnął spust migawki.

Tu pewna uwaga dla narzekających na brak możliwości własnych kompaktów w zakresie tworzenia obrazów o małej głębi ostrości.
Otóż na rynku pojawia się coraz więcej używanych lustrzanek cyfrowych poprzedniej generacji. Pomimo tego, że poprzedniej - to całkowicie wystarczającej do naszych - fotoamatorskich celów.
Jedną z ciekawszych propozycji jest Pentax istD. Ciekawszych nie dla tego, że to Pentax, a dlatego, że właśnie do tego aparatu można z wyjątkową łatwością założyć wszystkie obiektywy z gwintem M42, czyli takim który właśnie Pentax stosował w swoich lustrzankach do 1975 roku.
Firma dba o swych klientów i można powiedzieć, że żadna inna nie zadbała tak skrupulatnie o możliwość stosowania własnych obiektywów do każdego, kiedykolwiek wyprodukowanego korpusu.
Podobną łatwość adaptacji obiektywów z gwintem M42 oferuje także Canon.
Trzeba natomiast uważać w przypadku innych firm, bo możemy natrafić na trudności.

Stary Helios 2/58mm. odkręcony od tatowego Zenita, który gdzieś tam dogorywa na strychu lub w piwnicy może być wspaniałym obiektywem portretowym, jeżeli przysposobimy go do takiej używanej ale w pełni sprawnej i wcale już nie takiej drogiej cyfrówki (dla formatu APS to mniej więcej 75mm. przeliczeniowej ogniskowej)

A 135-tek M42, na Allegro ztrzęsienie! Wszelkich marek, jasności i wartości. Wartości tej handlowej, bo optycznie większość jest bardzo dobra - jeżeli tylko zadbana i należycie traktowana przez poprzednich włascicieli.
Kilkadziesiąt złotych wystarcza w większości przypadków.

Zatem możliwości są, a właściwie można je znaleźć jeżeli się szuka. No i jeżeli chcemy je znaleźć oczywiście.

***
Data: Czw Sty 10, 2008 20:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 46
Wyświetleń 8455

Zobacz cały wątek

To ja tak dla informacji dodam, że u fotografa na ul. Szpitalnej wywołanie cyfrowych zdjęć w rozm. 30x40 (czy jakoś tak, nie pamiętam dokładnie) kosztuje 24 zł. Czy zna ktoś tańsze punkty?
Data: 2008-11-24, 18:05
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 202
Ja również polecam Photoshopa o którym wspominałam tez przy okazji przeróbek ze zdjęć cyfrowych.
Data: czwartek 05 sierpnia, 2004 19:13
 
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 155

Zobacz cały wątek

No to dam zagadkę.

Kto i w którym roku w Polsce był prekursorem tego typu działalności ?
Tzn robienia masowo cyfrowych zdjęć wszystkim uczestnikom ?
Data: Sro Sty 21, 2009 11:05 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 64
Wyświetleń 1479
Tutaj masz programiki: .

Foto Ensemble X 1.0b4 - Wygodny sposób przechowywania oraz zarządzania zbiorami cyfrowych zdjęć
Data: 14.12.2005 - 14:01
 
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 3450

Zobacz cały wątek

Oczywiście, że miałem aparaty (kilka egzemplarzy Zenitów) z mocowaniem M42 i mam do nich duży sentyment, jak i do całej fotografii analogowej. Chętnie nadal używałbym filmów, gdyby nie fakt, że coraz trudniej znaleźć dobre laboratorium prawidłowo wywołujące negatywy i naświetlające odbitki. Zresztą, to zawsze było moją zmorą. Jeśli nie zdecydowałem się na oddanie filmu do profesjonalnego laboratorium ze stosownymi certyfikatami, pozostawała ruletka - będzie OK czy wszystko do du... A już najbardziej rozwalały mnie tłumaczenia pracowników zakładów (którzy najczęściej nie mieli pojęcia o swojej pracy), że niby nie użyłem stosownych filtrów lub ekspozycja była zła. Odbieram kiedyś zdjęcia robione w górach, całe zielone, a gość do mnie, że to dlatego bo nie użyłem... filtru UV.

Moim zdaniem przejście do technik cyfrowych ma wiele plusów, ale powoduje także, że coś tracimy. Przede wszystkim mam na myśli to, że fotografia stała się częścią "jednego wielkiego cyfrowego świata". Chcesz obrobić zdjęcia - siadasz przed komputerem, wyszukać informacje - siadasz przed komputerem, napisać podanie - siadasz przed komputerem, pokorespondować z przyjaciółmi - siadasz przed komputerem, stworzyć muzykę - siadasz przed komputerem... W każdym z wymienionych przypadków używa się wielu wspólnych pojęć, terminów. Kiedyś fotografia to był oddzielny świat ze swoją różnorodnością, sprzętem, pojęciami. Trzeba było być na bierząco z filmami, filtrami, chemikaliami i sprzętem do wywoływania (jeśli ktoś posiadał własną ciemnię). To było fajne, bo - moim zdaniem - dla fotografującego liczy się nie tylko efekt, ale i proces jaki do tego efektu prowadzi.

Rewolucja cyfrowa spowodowała także, że łatwiej jest uzyskać efekty na poziomie przyzwoitym, dobrym. Kiedyś każdy kto interesował się fotografią, znał na sprzęcie (miał Zenita czy Practicę z kilkoma obiektywami) i robieniu zdjęć, wkładał w to dużo wysiłku, ale efekty zdecydowanie przewyższały to, co uzyskiwali "niewtajemniczeni" na Smienach czy Viliach. Dzisiaj żeby się wyróżnić trzeba zrobić zdjęcie co najmnie bardzo dobre, bo dobre da się wykonać przyzwoitym kompaktem, szczególnie, że można je w łatwy sposób poprawić na komputerze.

W fotografii analogowej istniała bardzo mocna więź pomiędzy tym co przed obiektywem, a tym co na odbitce. Możliwości manipulacji były dość skromne i raczej niedostępne dla amatorów. Dzisiaj ta więź zniknęła całkowicie. Nie jesteśmy w stanie ocenić ile z oglądanego zdjęcia istniało w danym miejscu i czasie w rzeczywistości, a ile zostało dodane czy zmanipulowane w komputerze. Fotografia straciła część ze swojej magii.

Niestety wszystko idzie do przodu, fotografia analogowa zanika i myślę, że inwestowanie w nią nie ma już sensu. Jeśli ktoś posiada już sprzęt to nadal może korzystać z filmów (szczególnie slajdów, bo to one są ostatnim "bastionem" fotografii analogowej), ale biorąc pod uwagę, że sprzęt analogowy został wycofany z produkcjii, a filmy znikają w zabójczym tempie, to przyszłość fotografii analogowej należy widzieć raczej w czarnych barwach.
Data: 2008-01-02, 01:22
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 1117

Zobacz cały wątek

Postanowiłem sprzedać swoje Fuji S9500. Złego słowa nie mogę o nim powiedzieć ale od jakiegoś czasu Fujiego używałem coraz rzadziej, a wczoraj zdałem sobie sprawę, że od początku wakacji praktycznie nie miałem go w rękach . Ciągnie mnie do czegoś mniejszego, co można zmieścić w kieszeni. Tele właściwie nie używam, a często brakuje mi (dzikiej perspektywy ) szerszego kąta.

Aparat został kupiony przeze mnie w sklepie Fotoexpert 18 października 2006 roku - zatem jest jeszcze niecały miesiąc na gwarancji . Nigdy mnie nie zawiódł, nigdy nie upadł ani nie zamókł. Szanuję sprzęt (zwłaszcza ten, na który sam długo odkładałem) - zawsze był noszony w plecaku lub torbie foto. Aktualnie na liczniku zdjęć widnieje "101-0648" co oznacza, że aparat ma przebieg 10648 klatek. Egzemplarz nie miał problemów z odklejającą się gumą ani kołem wyboru trybu - wszystko jest w stu procentach sprawne. Optyka czysta, bez paprochów w środku, bez rys. Stan zewnętrzny można obejrzeć na zamieszczonych niżej zdjęciach.

Moja oferta obejmuje wszystko co było dołączone do aparatu (kable, oprogramowanie, papiery).
Do fabrycznego zestawu dodaję:
- 8 akumulatorków Energizer 2500mAh w blistrach (ogółem mam 4 komplety ale 2 sobie zostawiam. Każdy komplet był oznaczony i pilnowałem, żeby używać po równo wszystkich kompletów więc z pewnością akumulatory nie osiągnęły nawet połowy liczby przewidzianych cykli)
- Ładowarkę procesorową Powerbase C-512 (pozwala ładować 2 lub 4 ogniwa AA lub 2 ogniwa AAA, ma zabezpieczenie przeciw przeładowaniu akumulatorków, nie jest najszybsza ale dzięki temu nie katuje ogniw - komplet 4 AA o pojemności 2500mAh ładuje około 5 godzin)
- kartę pamięci Kingston CF Ultimate 1GB z blistrem
- adapter do systemu filtrów Cokin P o średnicy gwintu 58mm
- Lampę błyskową Amity 932 (stan - jak nowa - błysnęła nie więcej niż 500 razy - nie wyszła poza dom - robiłem z nią zdjęcia "imieninowe" oraz "bezcieniowo" drobne przedmioty na aukcje. Lampa ma dwa palniki, obracaną i pochylaną głowicę głównego palnika, gniazdko synchronizacyjne, bezpieczne napięcie dla aparatów cyfrowych, 3 programy automatyczne i tryb pełnej mocy)
- Kabel synchronizacyjny długości 5m pozwalający wyzwalać wyżej wymienioną lampę poza stopką aparatu (Fuji ma specjalne gniazdko dzięki czemu nie potrzeba żadnej dodatkowej kostki z gniazdkiem na sanki aparatu )
- Do lampy na kabelku dodaję niewielki statyw Hama star 05 i kostkę na statyw pozwalającą umieścić tam lampę (Statyw raczej nisko-budżetowy - mój pierwszy - kupiony z myślą o aparacie. Awaryjnie można na nim postawić S9500 ale jego przeznaczeniem są raczej lekkie kompakty więc ja używałem go właśnie pod lampą)

Proponuję cenę 900zł za wszystko. Jeśli pojawią się inne oczekiwania co do zestawu akcesoriów lub ceny - jestem otwarty na sugestie.
Zapraszam
Data: 2008-09-24, 00:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 515
To brzmi zachęcająco, czy to ma dizałać na takiej samej zasadzie co te programy do powiększania rozdzielczości zdjęć z aparatów cyfrowych???
Powodzenia w pisaniu czekam na wyniki.
Data: Pt 18.04.2003, 23:26
 
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 327
Dziki_osiol otóż pisać to mi się zawsze chcę,a szczególnie jeśli temat mnie interesuje.
Ja właśnie zanim wybrałem się po tą kartę jaką chciałem,doinformowałem się jak trzeba, żeby nie kupić czegoś czego nie chcę,nie idę do sklepu,żeby po prostu coś kupić,ja tam idę,żeby kupić coś co jest mi potrzebne i z czego będe zadowolony.
Facet ja napisałem o WOLNEJ karcie,a nie o średnio wolnej i podałem cenę(czyżby braki w wiedzy i mała spostrzegawczość?)

DLa mnie ta wolna(u góry) się nie sprawdza,bo jest tragiczna.
Lubię robić zdjęcia jedno za drugim,ale nie koniecznie seriami,a po zrobieniu jednego zdjęcia muszę czekać chwilkę,aż się zapiszę,a czas leci.
CZasami nawet jedna sekunda to dużo,gdy chce się utrwalić coś szybko ulotnego.
Cyfrówki chyba nigdy nie będą pod tym względem tak szybkie jak aparaty analogowe(zapis).
Skoro Twoje działanie ma zastosowanie,a obaj wiemy,że ma,to jeśli kupię szybszą niż siedmiomegową kartę zdjęcie będzie szybciej zapisane,dzięki czemu zyskam na czasie.
Sam piszesz ,że na Twoim sprzęcie karta ok.7 mb/s zapisuje plik 10mb w 1,5 sekundy,więc jeśli włożyłbyś kartę 10 mb/s plik zostałby zapisany w sekundę,a jeśli kartę 20 mb/s to w 0,5 sekundy około.
Jakaś różnica jest,a szczególnie jeśli plik ma wielkość 10 mb,a zapisujesz go na kracie o prędkości zapisu ok.1,5mb/s ,jednym słowem szmat czasu.
Producenci kart pamięci do aparatów cyfrowych w jakimś celu je ulepszają i nie wydaje mi się,żeby była tu mocno istotna prędkość odczytu(ale i tak dogadzają wszystkim ,bo po co za to przepłacać,ja mam czas,by zrzucić zdjęcia,a bardzo istotna dla mnie jest prędkośc zapisu,cyfrówka musi być szybka jak to tylko jest możliwe w danych warunkach,więc staram się uposażyć ją tak,by jak na moje możliwości była jak najszybsza i jak najbardziej skuteczna w robieniu zdjęć,nigdy nie wiadomo jakie zdjęcie będe chiał zrobić.
A właśnie karta o prędkości ok.1,5 mb jest najczęściej w sprzedaży z tego co zauwarzyłem i jest kartą najtańszą,którą sprzedawca chciał mi wcisnąć po cenie zbyt wygurowanej.
Karta którą podałeś czyli ok.7mb jest trochę mniejszą kartą od tej którą ja chciałem sobie kupić,jeśli chodzi o prędkość.
Ja mam chrapkę na kartę taką jak ta :

Są różne poglądy na prędkość zapisu dla mnie jest istotna.
Tak czy siak to widzę,że mniej więcej zgadzamy się co do prędkości karty,która jest do zaakceptowania.
A tak poza tym to jaki masz sprzęt?

zamosc_it. ja go widziałem najtaniej właśnie tam gdzie TY
a aparacik owszem jest fajny,niezłe parametry.
Pewnie będziesz z niego zadowolony.Ma dobre recenzje użytkowników.
No ma kilka wad ,takich jak plastikowe mocowanie na statyw(ja w swoim fuji mam to samo ),a przy tym brak stabilizacji,a częste używanie statywu może uszkodzić w końcu delikatny gwint mocowania, ale kumpel naprzykład poszedł na taki sposób,że kupił sobie stary aparat (najtańszy) z mocniejszym mocowaniem i po prostu sobie wymienił(w s5600) i trzyma mu się całkiem nieźle.
Nie pamiętam z jakiego aparatu wyjął to mocowanie
Szkoda też,że nie ma wejścia na SD,ale są szybsze karty XD typu H.
Da się żyć.
Bardziej manualny niż automatyczny aparat,bo podbija ISO.
COś tam się jeszcze znajdzie,ale ogólnie aparacik fajniutki(jak na kompakt)
Więcej plusów niż minusów.
Wystarczy przeczytać recenzje użytkowników i wszystko jasne.
Widzę,że post był trochę w innym temacie na początku,ale zaczyna się tu prowadzić dyskusje fotograficzne .
No fajnie fajnie.
Punk 1 i 2 - zgadam się.
Punkt 3) - "Natomiast zamiast zaczac krecic cyfrowo (...)" - co ma piernik do wiatraka? Bredzisz w tym momencie. Z tego co zauważyłem to nie korzystany z 20 letnich taśm, kupujem nówki choćby u Kodaka, z labolatorium już jest różnie, ale skoro może wywoływac taśmy u nas sensei Seagal to chyba nie jest aż tak tragicznie?
Jestem daleki od kultu taśmy filmowej, jest "magii", "klimatu" i innych bzdur, ile jak na razie, z obiektywnego punktu widzenia technika cyfrowa - nawet ta używana przez flanelowca w star warsach jest dużo w tyle za taśmą i przynajmniej jeszce przez 5-10 lat będzie. Odmienną sprawą jest, że z subiektywnego punktu widzenia, to, co już oferują kamery cyfrowe najwyższej klasy jest zupełnie wystarczającze i dla akceptowania dla widza.
W każdym razie nie wiązałbym nędzy naszego kina z nieużywaniem kamer cyfrowych. Zwłaszcza, że w jakości kinowej wielu rzeczy na cyfrze nie zrobisz - np. dobrych zdjęć rapidowych.
4) Tu także bym polemizował, raz - nie uważam, żebyśmy mielu złych fachowców od montażu, dwa - kobiety jak czynnik na minus. Gwiezdne Wojny montowała żona Lucasa i nie uważam, że wyszło z tego coś złego.
5) Zgadzam się, tragedia....
6) Robimy w Polsce efekty specjalne - przynajmniej cyfrowe na światowym poziomie. Z posiadanych przeze mnie informacji wiem, że powstawały u nas efekty do całkiem znanych hollywódzkich produkcji, tyle, że nie robiliśmy tego pod biało-czerwoną flagą. Co więcej, z cyrografem "ani pary z ust, że to u nas". W niektórych dziedzinach jesteśmy w porównaniu "do tyłu", choćby w animatronice i innych tego typu "fizycznych" efektach i raczej będziemy, ale cyfra - nie ma się czego wstydzić. A czemu w Polskich filmach tego nie widać? Prosta rzecz. Efekty specjalne generalnie są proste ale starsznie pracochłonne. U nas panują dwie postawy - "pier.. nie będę za to płacił, zrobimy coś gorszego a tańszego, widz i tak przyjdzie" a druga, w firmie - "za tyle to my nie będziemy tego robić". Te postaw się uzupełniają, do tego dojdzie postawa producenta "ze na to pieniędzy nie da" i jest nomen omen - efekt - taki a nie inny.
7) "jak genialne i dokladne one sa" - nie prawda. Tam po prostu widac dobre rzemiosło, pewną średnią, która powoduje, że film ogólnie jest postrzegany jako lepszy. Natomiast niewiele jest filmów na prawdę perfekcyjnych. Widac to szczególnie w starszych produkcjach, gdzie nie było jeszcze tak powszechnego dostępu do techniki cyfrowej. Daleko nie szukając - choćby "Terminator". Film zajebisty, natomiast efekty sa takie sabie, do zrobienia w każdym pierwszy z brzegu także polskim studio.

Podpunkty: A i B - zgoda.
C - zmienic zasady - nie wiem jakie są "zasady" w szkołach aktorskich (p o jakiej jesteś?) i jakie proponujesz?
d) - masz jakieś sugestje? Który z polskich obrazów realizowanych cyfrowo uważasz za nakręcony cyforowo niepoprawnie, a który poprawnie?
e) jak już pisałem - nie uważam by polskie filmy były źle montowane,
f) pełna zgoda
g) mamay całkiem niezłą muzykę filmową,
h) stary, tu juz pie... straszne głupoty. Ja wiem że trudno być prorokiem we własnym kraju, ale do czasu jak nasi nie zaczeli robić podróbek w amerykańskim stylu, polski plakat był uznawany na całym świecie jako jeden z lepszych.

Admin
Data: Śr 23.02.2005, 12:25
 
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 903
Cytat: Opis produktu

Mały aparat, szeroki kąt i olbrzymia rozdzielczość - oto główne cechy nowego aparatu cyfrowego Panasonic Lumix DMC-FX100. Przetwornik obrazu o przekątnej 1/1.75 cala zapisuje zdjęcia o rozdzielczości 12,2 megapikseli w rozmiarze 4000x3000 pikseli. Praktycznie taki rozmiar nadaje się już nie tylko do publikacji, ale również do tworzenia plakatów. Obecnie na rynku jest tylko kilka kompaktów cyfrowych o takiej rozdzielczości.

Panasonic uszczęśliwił nowym modelem rzesze fotografów używających szerokiego kąta. Wbudowany obiektyw Leica DC Vario-Elmarit posiada 3,6-krotny zoom optyczny o ogniskowej 28-100mm. W sam raz do fotografii krajobrazowej i zdjęć architektury. Jasność optyki również jest na wysokim poziomie, ponieważ na 28mm ma wartość f/2.8. Gorzej jest już na 100mm - f/5.6. Lumix DMC-FX100 został wyposażony w popularny już stabilizator obrazu. Tutaj zastosowano optyczny system MEGA O.I.S (tryb 1/ tryb 2). Dodatkowo, aparat korzysta z trybu wysokiej czułości, czyli w trudnych warunkach oświetleniowych czułość jest zwiększana do 1600-6400 ISO, dzięki czemu czas otwarcia migawki może być skrócony i w wyniku tego zdjęcia będą ostre. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na niesamowicie wysoką czułość, niespotykaną w kompaktach cyfrowych. Podczas pracy w Programie, można wybrać ręcznie wartość czułości: 80, 100, 200, 400, 800, 1250 lub 1600 ISO.

W trybie nagrywania filmów, Panasonic zrobił kolejny krok do przodu. Wprowadził wyższą rozdzielczość, która jest kompatybilna z obrazem wysokiej rozdzielczości HD (Ready). Maksymalna rozdzielczość w formacie 16:9 wynosi 1280 x 720 pikseli, a prędkość zapisu 15 kl/sek. Do wyboru jest jeszcze np. standardowy format 4:3 - 640 x 480 pikseli z prędkością 30 kl/sek. Filmy nagrywane są z dźwiękiem do pojemności karty pamięci. A obsługiwanymi kartami są SD, SDHC (do 4 GB) oraz MMC. I jeszcze 27 MB pamięci wbudowanej - na wszelki wypadek.

Wyświetlacz LCD posiada przekątną 2,5 cala i znakomicie prezentuje się na tylnej ściance aparatu. Rozdzielczość ekranu wynosi 207 000 pikseli, wyświetlacz jest typu TFT LCD. Inne cechy wyświetlacza to tryb Power LCD, tryb High Angle oraz pole widzenia ok. 100%.

Lumix DMC-FX100 niestety nie posiada manualnych ustawień ekspozycji. Do wyboru użytkownik otrzymuje automatyczny tryb pracy, Program lub jeden z wielu programów tematycznych: Portret, Sportowy, Soft Skin, Nocny portret, Autoportret, Krajobraz, Nocny krajobraz, Zwierzęta, Światło słoneczne, Seria z dużą prędkością, Jedzenie, Przyjęcie, Przy świecach, Fajerwerki, Gwieździste niebo, Plaża, Lotnicze, Śnieg, Wysoka czułość, Dziecko 1, dziecko 2. Wbudowana lampa błyskowa pracuje automatycznie, z redukcją czerwonych oczu, zawsze włączona/wyłączona lub ze spowolnioną synchronizacją z redukcją czerwonych oczy. Zasięg lampy wynosi 0.6– 5 m (tryb Wide / tryb ISO Auto) lub 0.3– 2.5 m (tryb tele / tryb ISO Auto).

Nowy procesor obrazu Venus Engine III zwiększa prędkość działania aparatu i poprawia jakość zdjęć. Pobiera tez o 20% mniej energii od poprzedniej wersji Engine II. Z tego względu aparatem można wykonać dużo więcej zdjęć (około 320 fotografii). Aparat posiada także polskie menu!

Najważniejsze cechy aparatu:
Matryca 12.2 milionów pikseli.
Stabilizator obrazu Mega O.I.S - nieporuszone zdjęcia w gorszych warunkach oświetleniowych.
Procesor Venus Engine III.
Wyświetlacz LCD o przekątnej 2,5 cala.
Nagrywanie filmów w maksymalnej rozdzielczości 1280 x 720 pikseli z prędkością 15 kl./s. do zapełnienia karty.
Znakomity obiektyw Leica DC Vario-Elmarit o zakresie ogniskowych 28-100 mm (ekwiwalent dla małego obrazka).
Wysoka czułość: do 6400 ISO.
Menu w języku polskim.

Zobacz cały wątek

Cytat: W obecnych czasach komputer zaopatrzony w tablet daje nam ogromne możliwości jeżeli chodzi o Digital Painting. Zachęcam wszystkich zaawansowanych użytkowników do spróbowania swoich sił również w malarstwie.

Każdy z Was pewnie nie raz stawał przed białą kartką z ołówkiem lub pędzlem w ręce i nieudolnie próbował coś nabazgrać. A dziś bez trudu przy pomocy cyfrowych zdjęć, warstw i pędzli możemy namalować obraz.Zawarte przeze mnie uwagi i rady mają zastosowanie nie tylko do DP ale odnosza się do malarstwa i rysynku w ogóle.1. Biała kartka - zmora każdego początkującego. O ile nie malujemy w technice wykorzystującej biel podłoża ( np. akwarela) warto zacząć od położenia apli koloru tła na całości (w pastelach mamy od tego kolorowe papiery). Ja wybrałam kolor jasno-cielisty.2. Teraz kolej na zarys postaci (bo będę malować portret)I tu można skorzystać sobie z udogonienia jakim są wartswy. Wykorzystalam zdjecie, które do niczego się nie nadawało bo było nie ostre i poruszone, chodziło mi jednak o układ kompozycyjny portretu.

W przypadku malarstwa tradycyjnego sprawa jest bardziej czasochłonna ale efekt końcowy powinien być taki sam Artyści od wieków korzystają z siatki by mierzyć wzajemne odległosci najważniejszych punktów.

3. Mając zarys postaci ustawiamy sobie podstawową paletę barw dla twarzy i włosów.

4. Teraz malujemy główne plamy kompozycji, pamiętając o głównej zasadzie: równego prowadzenia rysynku czyli nie zabieramy się za malowanie oka kiedy cała reszta papieru jest nietknęta. Ustawienie światłocieni i kolorystyki pozwoli nam panować nad rozwojem obrazu.

5. Zasada druga to: od ogółu do szczegółu. Kolejne plamy zaczynają nabierać coraz to bardziej precyzyjnych kształtów.

6. Na etapie kiedy mamy już w miarę zaawansowany szkic mozemy wyłączyć warstwę z zarysem postaci, by nie przeszkadzała i zabrać się za podciągnięcie tła. Pamietajmy że poszczególne elementy wpływają wzajemnie na siebie, nawet neutralne tło nie może zostać białą, nieruszoną plamą.

7. Teraz pozostaje dopracowywanie postaci.

8. Korzystając z 2 lub 3- krotnego powiększenia koryguję kształt oczu i ust.Jak widac nie maluję tu każdzej rzęsy, fałdki czy zmarszczki, nie miałoby to sensu, w dodatku \"spłaszczyłoby\" malarskość obrazu.

9. na koniec jeszcze pare poprawek jeżeli chodzi o włosy.

10. ....i gotowe!

Całość powstała w PS CS2 przy użyciu pędzli standardowych oraz mokrych.Mała animacja zobrazuje cały proces:

fenomenalne nie omieszkam przetestować wielokrotnie. Portrety to moja pięta Achillesowa, oby ten tutorial był dla mnie przełomowy i mi pomógł
Data: 2007-07-27, 14:35
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń 2239

Zobacz cały wątek

Witam! Pilnie poszukuję dobrych jakościowo cyfrowych zdjęć ukraińskich haftów. Dziękuję za pomoc.
Data: Wto 24 Sty, 2006 14:50
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 604